Marshall Jackhammer

Podsumowanie

Pancerna konstrukcja, 2 tryby pracy, duże możliwości kreowania soundu, logo Marshalla. W zamyśle produkt idealny, marzenie każdego, kto czuje niedosyt po przesterze w swoim wzmaku. Jednak w rzeczywistości nie jest niestety aż tak cudnie. Za niewygórowaną cenę (jak zwykle, polecam używane egzemplarze) otrzymujesz produkt, z którego można ukręcić rozsądne brzmienie. Można – pod warunkiem, że przebijesz się przez ocean kombinacji i możliwości, jakie daje łącznie 7 potencjometrów. Kostka oferuje zaledwie kilka ustawień, którymi śmiało można zamienić przester z pieca.

Aha, i jeśli szukasz dopałki do kanału przesterowanego, to raczej odpuść. Da się coś ukręcić, ale na rynku są szlachetniejsze produkty do takich zastosowań. Ale jeśli szukasz budżetowego, solidnego przesteru do szerokopojętego rocka, który nieźle współpracuje z różnymi wzmacniaczami, nie oferuje jednak setki brzmień – to może być propozycja dla Ciebie.

Spis Treści